Jak działa odzysk ciepła z agregatu wody lodowej?

26 kwietnia 2021 Chłodnictwo przemysłowe

Odzysk ciepła z instalacji chłodniczej brzmi dla wielu osób jak techniczny detal zarezerwowany dla projektantów HVAC, ale w praktyce to rozwiązanie, które potrafi realnie obniżyć rachunki, poprawić komfort i zwiększyć efektywność całego obiektu. W dużych budynkach biurowych, hotelach, centrach handlowych, zakładach produkcyjnych czy obiektach medycznych energia i tak „ucieka” w procesie chłodzenia. Zamiast ją bez sensu wyrzucać, można ją przechwycić i wykorzystać ponownie. I właśnie na tym polega cały sens odzysku ciepła z agregatu wody lodowej.

Czym jest agregat wody lodowej i skąd bierze się ciepło?

Agregat wody lodowej to urządzenie, które schładza wodę lub inny czynnik roboczy i wysyła go do instalacji odbiorczej. Taka schłodzona woda zasila na przykład centrale wentylacyjne, klimakonwektory, wymienniki procesowe albo inne układy chłodnicze. Sam agregat nie „produkuje zimna”, tylko odbiera ciepło z medium, a potem musi to ciepło oddać na zewnątrz. To ważne, bo właśnie ta energia staje się potencjałem do odzysku.

W klasycznym układzie ciepło trafia do skraplacza i dalej do otoczenia, zwykle przez powietrze lub wodę chłodzącą. W układzie z odzyskiem część tej energii można przechwycić na wcześniejszym etapie, zanim zostanie rozproszona. Dzięki temu urządzenie nie pracuje „na pusto”, tylko wykonuje podwójną robotę. Z jednej strony chłodzi, z drugiej oddaje użyteczne ciepło do instalacji budynku. To szczególnie korzystne tam, gdzie zapotrzebowanie na chłód i ciepło występuje jednocześnie, na przykład w hotelach, sklepach wielkopowierzchniowych czy zakładach spożywczych.

Warto też podkreślić, że agregat wody lodowej może działać w różnych konfiguracjach. Nie każdy model ma fabrycznie przewidziany odzysk ciepła. Część urządzeń wymaga dodatkowego wymiennika, układu sterowania i odpowiedniego wpięcia do instalacji. Dlatego przy doborze nie wystarczy spojrzeć na moc chłodniczą. Trzeba jeszcze sprawdzić, czy producent przewidział pracę w trybie odzysku i jakie parametry będą wtedy osiągalne.

Na czym polega odzysk ciepła w praktyce?

Najprościej mówiąc, odzysk ciepła polega na przejęciu energii, którą instalacja chłodnicza i tak musiałaby odprowadzić, a następnie przekazaniu jej do innego obiegu. W dobrze zaprojektowanym układzie nie ma tu żadnej magii. Jest za to fizyka, automatyka i sensowny projekt. Ciepło z czynnika chłodniczego trafia do wymiennika, a z wymiennika do wody grzewczej albo użytkowej. Następnie ta energia zasila zasobnik, instalację centralnego ogrzewania albo układ technologiczny.

W praktyce można to porównać do odzyskiwania ciepła z wentylacji, tylko skala i temperatura są inne. W przypadku chłodnictwa energia jest często bardziej skoncentrowana i dlatego jej wykorzystanie bywa bardzo opłacalne. Oczywiście nie zawsze da się odzyskać wszystko. Często część energii nadal trzeba odrzucić do otoczenia, bo układ wymaga stabilnej pracy. Mimo to nawet częściowy odzysk potrafi zrobić ogromną różnicę w bilansie energetycznym.

Warto też pamiętać, że w nowoczesnych obiektach instalacje rzadko pracują osobno. Chłód, ciepło, wentylacja, przygotowanie ciepłej wody i automatyka budynkowa tworzą jedną całość. Dlatego odzysk ciepła nie jest dodatkiem „na doczepkę”, tylko elementem większej układanki. Gdy działa dobrze, poprawia ekonomię eksploatacji i zmniejsza zużycie energii pierwotnej. A to w dobie rosnących kosztów prądu i presji na efektywność ma naprawdę duże znaczenie.

Jak przebiega przekazywanie energii?

Proces można rozpisać na kilka prostych kroków:

  • medium chłodzone oddaje ciepło w parowniku;
  • czynnik chłodniczy transportuje energię do obszaru odzysku;
  • wymiennik przekazuje ją do wody grzewczej lub użytkowej;
  • pompy rozprowadzają ciepło po instalacji;
  • automatyka dobiera tryb pracy do aktualnego zapotrzebowania.

W dobrze zaprojektowanym układzie użytkownik nie musi niczego robić ręcznie. System sam przełącza się między chłodzeniem, odzyskiem i odprowadzaniem nadmiaru ciepła. I właśnie to jest najwygodniejsze.

Jakie elementy tworzą system odzysku?

Żeby odzysk ciepła działał stabilnie, potrzeba czegoś więcej niż samego agregatu. Układ musi być kompletny i dobrze zestrojony. Najważniejszym elementem jest oczywiście wymiennik ciepła, który odbiera energię z układu chłodniczego i przekazuje ją dalej. Jego dobór zależy od mocy, temperatur, rodzaju czynnika i wymagań instalacji odbiorczej. Jeśli wymiennik jest zbyt mały, odzysk będzie ograniczony. Jeśli za duży, system może pracować nieefektywnie i kosztować więcej niż powinien.

Drugim bardzo częstym elementem jest zbiornik buforowy. Jego rola bywa niedoceniana, a szkoda, bo to on stabilizuje pracę układu. Dzięki buforowi energia może być magazynowana chwilowo i oddawana wtedy, gdy instalacja grzewcza tego potrzebuje. To bardzo przydatne, gdy zapotrzebowanie na ciepło nie pokrywa się idealnie z pracą chłodzenia. W praktyce właśnie taki rozjazd zdarza się najczęściej.

Nie można też pominąć:

  • pomp obiegowych,
  • zaworów regulacyjnych,
  • czujników temperatury i przepływu,
  • automatyki sterującej,
  • układu zabezpieczeń.

Całość musi współpracować bez zgrzytów. Jeśli sterowanie jest źle ustawione, system zaczyna się „gryźć” sam ze sobą. Raz grzeje za mocno, raz oddaje za mało, a czasem wchodzi w niepotrzebne cykle. Dlatego praktyka pokazuje, że dobre uruchomienie i regulacja są równie ważne jak sam projekt.

Gdzie odzysk ciepła daje najlepszy efekt?

Największy sens ma tam, gdzie jednocześnie występuje chłód i potrzeba ciepła. Przykłady są bardzo konkretne:

  • hotele, gdzie stale potrzebna jest ciepła woda;
  • obiekty handlowe, które wymagają intensywnej klimatyzacji;
  • szpitale i laboratoria z dużą liczbą stref technologicznych;
  • zakłady spożywcze i mleczarnie;
  • centra danych, gdzie chłodzenie działa niemal bez przerwy.

W takich miejscach odzysk ciepła nie jest „miłym dodatkiem”, tylko realnym źródłem oszczędności.

Jak działa układ krok po kroku?

Cały proces można opisać bez zbędnego komplikowania. Najpierw agregat wody lodowej odbiera ciepło z instalacji chłodniczej. Potem energia trafia do obszaru odzysku, gdzie wymiennik przekazuje ją do drugiego obiegu. Następnie podgrzana woda trafia do zasobnika albo bezpośrednio do instalacji odbiorczej. Na końcu automatyka decyduje, czy dalej odzyskiwać ciepło, czy przejść w tryb klasycznego odrzutu.

W nowoczesnych układach sterowanie bierze pod uwagę kilka parametrów naraz:

  • temperaturę wody lodowej;
  • temperaturę wody grzewczej;
  • chwilowe zapotrzebowanie budynku;
  • ciśnienie i przepływ;
  • priorytet chłodzenia lub grzania.

Dzięki temu instalacja nie pracuje „na oko”. Ma reagować na rzeczywiste potrzeby. To szczególnie istotne w sezonach przejściowych, kiedy budynek potrafi jednocześnie wymagać chłodzenia jednych stref i dogrzewania innych. Taki układ potrafi naprawdę błyszczeć, bo wykorzystuje energię, która i tak już jest w obiegu. Bez odzysku trzeba by ją kupować osobno.

W praktyce dobrze zaprojektowany system może dostarczać ciepło do:

  • ciepłej wody użytkowej,
  • instalacji centralnego ogrzewania,
  • nagrzewnic central wentylacyjnych,
  • procesów technologicznych.

To dlatego inwestorzy coraz częściej traktują odzysk ciepła nie jako luksus, lecz jako rozsądny standard.

Jakie korzyści daje odzysk ciepła?

Korzyści są bardzo konkretne i da się je policzyć w złotówkach. Po pierwsze, spada zużycie energii potrzebnej do podgrzewania wody lub wspomagania ogrzewania. Po drugie, poprawia się ogólna efektywność energetyczna budynku. Po trzecie, maleje ślad środowiskowy obiektu, bo mniej energii trzeba dostarczyć z zewnątrz. A to dziś ma znaczenie nie tylko w raportach, ale też w codziennej eksploatacji.

W praktyce użytkownicy najczęściej zauważają:

  • niższe rachunki za energię;
  • mniejsze obciążenie kotłowni lub źródła ciepła;
  • lepszą stabilność pracy instalacji;
  • szybszy zwrot z inwestycji przy dużym zużyciu chłodu i ciepła jednocześnie.

Nie mniej istotny jest komfort. Dobrze zintegrowany system zmniejsza skoki temperatury i pozwala lepiej sterować warunkami w budynku. To czuć zwłaszcza w obiektach o dużym obciążeniu cieplnym. W takich miejscach każda zaoszczędzona kilowatogodzina robi różnicę. I to nie tylko na papierze.

Kiedy taki układ się opłaca, a kiedy nie?

Nie każda instalacja nadaje się do odzysku ciepła. Jeśli budynek wymaga wyłącznie chłodzenia, a ciepło nie ma gdzie wykorzystać, opłacalność może spaść. Podobnie jest wtedy, gdy obiekt działa sezonowo albo ma małe i nieregularne zapotrzebowanie na energię grzewczą. Wtedy system może być technicznie możliwy, ale finansowo słabszy.

Przed decyzją warto sprawdzić:

  • roczne zużycie chłodu i ciepła;
  • profil pracy obiektu;
  • temperatury wymagane przez instalację odbiorczą;
  • możliwości wpięcia do istniejącej infrastruktury;
  • koszty zakupu, montażu i automatyki;
  • przewidywany czas zwrotu.

To właśnie analiza profilu pracy jest często decydująca. Widziałem w praktyce obiekty, gdzie odzysk ciepła dawał świetne efekty, bo chłodzenie i przygotowanie ciepłej wody szły równolegle przez większość roku. Z drugiej strony bywały też miejsca, gdzie instalacja była przewymiarowana i po prostu nie miała odpowiedniego odbioru. Wniosek? Trzeba liczyć, a nie zgadywać.

Jak zadbać o poprawny montaż i eksploatację?

Nawet dobry projekt można zepsuć przez słaby montaż. Dlatego instalacja musi być wykonana starannie, z uwzględnieniem przepływów, spadków ciśnień, izolacji i dostępu serwisowego. Układ powinien być też łatwy do odpowietrzenia, czyszczenia i kontroli. Bez tego pojawiają się problemy z wydajnością, a czasem także z niezawodnością.

W codziennej eksploatacji warto pilnować:

  • stanu filtrów i wymienników;
  • poprawności pracy pomp;
  • nastaw automatyki;
  • szczelności instalacji;
  • okresowych przeglądów.

Dobrą praktyką jest też monitorowanie danych z systemu. Gdy widać temperatury, przepływy i alarmy, łatwiej wyłapać problem na wczesnym etapie. To oszczędza czas i nerwy. Zresztą przy instalacjach tego typu nie ma miejsca na przypadek. Lepiej reagować szybko niż później naprawiać skutki długiej awarii.

26 kwietnia 2021 Chłodnictwo przemysłowe